Zaległości Polski w sprawach transportu

(Aktualizacja: 11 marca, 2016)
3.5/5 - (2 votes)

Polska ma coraz więcej zaległości w sprawach transportu

W Polsce już od dawna powinien funkcjonować jednolity system poboru opłat drogowych, który umożliwiałby przewoźnikom uiszczanie opłat za pomocą jednego urządzenia pokładowego w całej Unii Europejskiej. System ten niesie ze sobą wiele korzyści; przede wszystkim pozwala na zmniejszenie biurokracji i niższe koszty transportu. Nasz kraj ma jednak spore, bo aż trzyletnie, opóźnienie we wdrożeniu i dostosowaniu przepisów dotyczących definicji europejskiej usługi opłaty elektronicznej. Komisja Europejska przypomniała niedawno Polsce o konieczności włączenia naszego systemu do systemu ogólnoeuropejskiego i wyznaczyła krótki termin na jego wprowadzenie. Czas na udzielenie odpowiedzi powoli się kończy.

polska

Jednocześnie Komisja podjęła niedawno decyzję o wniesieniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciw Polsce dotyczącej niewypełnienia przez nasz kraj obowiązku elektronicznego rejestru przewoźników.

Dlaczego żaden z systemów jeszcze u nas nie działa i czym może to grozić?

Brak porozumień prawnych w sprawie EETS

Europejski system poboru opłat drogowych (EETS) pozwala na ograniczenie ilości urządzeń pokładowych OBU , a tym samym umożliwia łatwiejsze rozliczanie przejazdów we Wspólnocie. Dzięki niemu kierowcy mogą płacić  za przejazd autostradami, tunelami i mostami we wszystkich państwach EU wykupując jeden abonament u jednego usługodawcy. Nie ma jednak obowiązku korzystania z tej usługi, firmy mogą pozostać przy poszczególnych modelach krajowych.

Kraje członkowskie były zobowiązane do tego aby wprowadzić w życie ten system zarówno pod względem prawnym, jak i technicznym do października 2012 r. Z punktu widzenia technicznego nie ma większych problemów wprowadzenia systemu w Polsce (jest to bardzo proste). Polska część europejskiego systemu mogłaby opierać się o funkcjonujący już w naszym kraju viaToll na odcinkach dróg krajowych zarządzanych przez GDDKiA.

Kłopoty pojawiają się jednak w kwestiach legislacyjnych. Projekt wdrożenia systemu w Polsce był gotowy już w lutym 2012 r., ale prace nad nim przerwano. Głównym problemem dla ustawodawcy jest to, że w naszym kraju działają cztery odrębne systemy – krajowy oraz trzy na autostradach zarządzanych przez prywatnych koncesjonariuszy. Stworzenie jednolitego systemu poboru opłat na polskich autostradach nie jest zatem takie proste. Sprawę tę jednak należy załatwić jak najszybciej.

Brak elektronicznego rejestru przewoźników

Gdyby tego było mało Komisja Europejska zaskarżyła także nasz kraj do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z brakiem przygotowania elektronicznego rejestru przewoźników drogowych, który pomógłby w eliminowaniu nieuczciwych przedsiębiorstw z europejskiego rynku. Krajowy rejestr miał zostać połączony z rejestrami innych państw członkowskich Unii w celu wymiany danych między nimi (zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 16 ust. 1 i 5 rozporządzenia (WE) nr 1071/2009.).

Stworzenie rejestru oznacza wypełnienie przez Polskę zobowiązań unijnych i w tym przypadku mamy kolejne spóźnienia (krajowe rejestry elektroniczne należało ustanowić i przyłączyć do rejestrów innych państw najpóźniej do 31 grudnia 2012 r.).

Podsumowując

W Polsce zamiast jednego europejskiego systemu poboru e-myta jest ich obecnie kilka. Brak jest porozumień prawnych między przedsiębiorstwami zarządzającymi poszczególnymi odcinkami dróg. System europejski może funkcjonować bez systemu polskiego, jednak jest to dodatkowe utrudnienie dla kierowców; zarówno  zagranicznych, jak i polskich. Jeżeli Polska szybko nie rozwiąże tej sprawy poniesie ogromne konsekwencje finansowe.

Ale Polska nie wypełniła tylko tego obowiązku; Komisja już wcześniej upominała RP o pełne wdrożenie przepisów unijnych dotyczących połączenia krajowych rejestrów przedsiębiorców transportu drogowego. W związku z brakiem rozstrzygnięć w tej sprawie, przeciwko Polsce skierowano pozew  do Trybunału Sprawiedliwości.

Na chwilę obecną nie wiadomo jak i czy Polska nadrobi zaległości w sprawach transportu.